Kobiety w Senacie Stanów Zjednoczonych po raz pierwszy pojawiły się w 1922 roku, gdy Rebecca Latimer Felton została zaprzysiężona 22 listopada jako senator Stanów Zjednoczonych. Stanowisko to piastowała tylko jeden dzień. Sukcesywnie, rola kobiet w senacie rosła. Na 1897 osób zasiadających w Senacie od początku jego istnienia w latach 1789–2008 kobietami było 35, czyli 1,85%. W 2008 roku wśród 100 senatorów jest 16 kobiet, czyli 16%.
W latach 1922-1931, 1945-1948 i 1973-1978 żadna kobieta nie zasiadała w Senacie, aczkolwiek od roku 1978 nieprzerwanie jest w nim co najmniej jedna. Dziś jest ich 14 - 8 demokratek i 6 republikanek. Ogólnie zasiadało w nim 20 demokratek i 13 republikanek.
Pierwszą kobietą wybraną do Senatu była Hattie Caraway, demokratka z Arkansas, która najpierw została mianowana po śmierci swego męża-senatora, ale potem wygrała własną kadencję. Wiele z kobiet w Senacie USA stanowią wdowy po zmarłych senatorach, mianowane dla dokończenia ich kadencji, które potem nie starały się nawet o jej przedłużenie (np. Muriel Humphrey, Jocelyn Burdick). Teresa Heinz, której po śmierci męża, senatora Johna Heinza z Pensylwanii, proponowano takie rozwiązanie, odrzuciła je. Dziś jest żoną innego senatora, tym razem demokraty, Johna Kerry'ego.
Gladys Pyle, republikanka z Dakoty Południowej, była pierwszą kobietą wybraną do Senatu bez poprzedniego mianowania, zaś pierwszą wybraną, także bez mianowania, na całe sześć lat Margaret Chase Smith, republikanka z Maine.
Najmłodszą kobietą wybraną do Senatu jest Blanche Lincoln, demokratka z Arkansas, urodzona w roku 1960, a wybrana w 1998 (38 lat).
Mimo długiej historii równouprawnienia wielu Amerykanów ocenia, iż kobiety-kandydatki mają statystycznie mniejsze szanse elekcji, niż mężczyźni, choć, sądząc po zasiadającym dziś w izbie stosunkowo wysokim w porównaniu z ubiegłymi latami ich odsetku, sytuacja ulega poprawie.