|
Nacjonalizacja edytuj
|
| Ten artykuł wymaga dopracowania zgodnie z zaleceniami edycyjnymi. Dokładniejsze informacje o tym, co należy poprawić, być może znajdują się na stronie dyskusji tego artykułu w sekcji Dopracować Po wyeliminowaniu wskazanych powyżej niedoskonałości prosimy usunąć szablon {{Dopracować}} z kodu tego artykułu. |
Nacjonalizacja – akt przejęcia przez państwo prywatnego mienia. W rzadkich przypadkach może to być również przejęcie mienia należącego do samorządu. Nie należy mylić nacjonalizacji, która jest stosowana wobec określonej kategorii mienia lub osób, z wywłaszczeniem, które dotyczy konkretnej osoby i konkretnej sprawy.
Przeciwieństwem nacjonalizacji jest prywatyzacja, albo municypalizacja.
Spis treści |
Nacjonalizacja prywatnej własności w Polsce i innych krajach socjalistycznych miała skutki opłakane i prawie natychmiast widoczne a mimo to przeszło ponad pół wieku zanim jej zwolennicy uznali łatwo w końcu wymierne fakty. Skutków nacjonalizacji prywatnej odpowiedzialności tak łatwo wymierzyć się nie da, zwłaszcza, że jej opłakane konsekwencje przychodzą stopniowo i w różnych, pozornie nie związanych że sobą dziedzinach. Odbudowa podstaw społeczeństwa odpowiedzialnego i świadomie decydującego o swoim majątku potrwa jeszcze wiele lat.
Zgodnie z ustawą z 3 stycznia 1946 roku większość przedsiębiorstw prywatnych została w Polsce znacjonalizowana. Odbyła się ona na następujących warunkach:
Bez odszkodowania przeszły na własność państwa przedsiębiorstwa należące do wroga lub kolaborantów, czyli:
Za odszkodowaniem (teoretycznym - często było ono znikome, albo wcale niewypłacane) znacjonalizowano:
Nie nacjonalizowano przedsiębiorstw należących do związków samorządowych, międzykomunalnych, spółdzielni albo związków spółdzielni. Władza ludowa zajęła się nimi w latach 70. XX wieku, gdy musiały produkować na rzecz socjalistycznych gigantów. W wyniku zabrakło drobnych produktów, np. pasty do butów.
Inne dekrety objęły nacjonalizacją niektóre majątki ziemskie oraz lasy powyżej 25 h. Właścicieli wypędzono. W Warszawie znacjonalizowano również wszystkie nieruchomości. Większości właścicieli nie wypłacono żadnych odszkodowań, albo były one bardzo niskie. Prywatną własnością pozostały prywatne domy, czy mieszkania oraz gospodarstwa chłopskie.
| Treść tego hasła może nie być zgodna z zasadami neutralnego punktu widzenia. Zajrzyj na stronę dyskusji i pomóż go poprawić. |
W czasie okupacji znaczna część polskiego przemysłu została skonfiskowana przez Trzecią Rzeszę. Na terenach włączonych do Rzeszy miała miejsce:
Na terenach Generalnego Gubernatorstwa:
Z tych powodów pod koniec wojny praktycznie tylko kolaborujący Polacy zachowali własność swoich fabryk. Wojna spowodowała olbrzymie, często nieodwracalne zmiany w przemyśle polskim - zarówno w jego strukturze jak i wartości. Wiele przedsiębiorstw przestało istnieć, inne zostały połączone, właściciele kolejnych byli nieznani. Ponadto w nowych granicach Polski znalazło się wiele fabryk poniemieckich.
Jak powiedział deputowany do KRN Aleksander Zawadzki: “Mieliśmy Zagłębie i Śląsk, mogliśmy mieć dosyć węgla, stali i żelaza, a nie mieliśmy armat, nie mieliśmy czołgów, nie mieliśmy samolotów, gdy nadszedł tragiczny rok 1939. Bo ciężki przemysł Zagłębia, Śląska i innych ośrodków służył interesom prywatnego, rodzimego i zagranicznego kapitału, a w tym kapitale wielki udział mieli Niemcy.” Większość zakładów przemysłowych zatrudniających powyżej 100 osób na jedną zmianę należała do kapitału zagranicznego (4,4% przedsiębiorstw, 64,7% pracowników). Na nacjonalizację tych przedsiębiorstw zgadzała się nawet opozycja, obawiając się jedynie o zbytnie obciążenie wyniszczonego wojną państwa odszkodowaniami.
Referat ministra przemysłu z IX sesji KRN: “Można prowadzić organizm państwowy w określonym kierunku, gdy ma się w ręku ster tego organizmu. A ster – to podstawowe gałęzie gospodarki narodowej. Bez planu nie ma odbudowy.” Z tego też powodu ustalono limit zatrudnienia na 50 osób na jednej zmianie – podwyższenie go do 100 powodowałoby pozostawienie w rękach prywatnych takich gałęzi przemysłu jak elektrotechniczny, garbarski, skórzany, włókienniczy, etc., przez co państwo nie mogłoby zadbać o wszechstronną odbudowę kraju (zakładano, że tylko państwo poradzi sobie z takim zadaniem).
Rezolucja z wiecu pracowników przemysłu Łodzi: “Upaństwowienie przemysłu jest po reformie rolnej dalszym podstawowym osiągnięciem demokracji polskiej na drodze do odbudowy Polski Ludowej bez obszarników i kapitalistów.”
Wiele fabryk zostało zabezpieczonych a potem uruchomionych przez samych robotników. Z punktu widzenia nowej władzy, było to zjawisko korzystne, które należało utrzymać.
Sprawozdanie KW PPR z terenu Zagłębia i Śląska: “Zlatują się dawni, przedwojenni kombinatorzy, byli fabrykanci, obszarnicy, słowem tzw. rekiny przemysłowe, które tu szukają pola do działania i pod różnymi maskami próbują wkręcać się do rozmaitych przedsiębiorstw, fabryk, kopalń, hut, by prowadzić robotę dywersyjną”
Chciano szybko upaństwowić przemysł, zanim zdążą jego część odzyskać przedwojenni właściciele, aby nie zdążyli dokonać “sabotażu”, czyli np. tak go zmodyfikować by nie kwalifikował się do nacjonalizacji.
Ustawa o majątkach opuszczonych i porzuconych z 6 maja 1945 regulowała stan dwóch rodzajów majątku:
Ten stan rzeczy dopuszczał przechodzenie zakładów przemysłowych w ręce prywatne, choć faktycznie było to bardzo utrudnione.
Z tych przyczyn PPR przeforsowała w KRN ustawę nacjonalizacyjną. Zarówno opozycja krajowa, jak i londyńska proponowała pewien stopień upaństwowienia, zwłaszcza mienia poniemieckiego, ale chciała albo tylko wywłaszczenia niektórych przedsiębiorstw strategicznych (jak kopalnie i koleje - na wzór nacjonalizacji angielskiej), albo tylko przedsiębiorstw z kapitałem zagranicznym (propozycja SL), albo uspołecznienia przemysłu (część PPS).